Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 951 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
WIRTUALNY SPACER PO GMINIE STĄPORKÓW

WOJNA W TELEWIZJI TRWAM

środa, 26 grudnia 2012 15:58
Skocz do komentarzy

Szanowni Państwo,

  W ostatnim czasie wiele mogliście Państwo usłyszeć, czy przeczytać, o problemie bezdomności w Polsce. Głównym ośrodkiem dla omawianego tematu stała się Nasza Gmina. Dziwić to nie powinno.

   Województwo świętokrzyskie to 102 gminy na terenie, których znajdują się trzy ośrodki MONARUDwa z nich mieszczą się na terenie Gminy Stąporków. Pierwszy z nich to ośrodek dla uzależnionej młodzieży w Lutej. Drugi ‑ dom dla bezdomnych w Stąporkowie.

       Na wstępie chciałabym odnieść się do reportażu Telewizji Trwam. To dla mnie największy ból serca, że Telewizja Ojca Dyrektora, który był dla mnie autorytetem i drogowskazem na te trudne czasy zrealizowała materiał, który osobiście mnie podwójnie zabolał. Ludzie, których zobaczyłam na antenie Telewizji Ojca Rydzyka, w mojej opinii, nie powinni się w tym reportażu w ogóle pojawić. Dlaczego?

     Pan Edmund Wojna. Poprzedni burmistrz Stąporkowa.

   Człowiek w przeszłości związany z bezpieką. W roku 2009 odwołany z funkcji burmistrza Stąporkowa na skutek skazującego prawomocnego wyroku sądowego. Chciałabym publicznie zapytać Pana Edmunda Wojnę, dlaczego odpowiadając na pismo Stowarzyszenia Monar z dnia 8.01.2009 roku urząd odmówił przedłużenia umowy użyczenia na czas nieokreślony.

     Teraz Pan burmistrz Wojna staje przed kamerą Telewizji Trwam, czy wypowiada się na antenie Radia Kielce, nazywając moje działania nieludzkimi. 22.01.2009 roku gdy Pan Edmund Wojna był burmistrzem Stąporkowa, skierowane zostało do Stowarzyszenia Monar urzędowe pismo, w którym odmówiono przedłużenia „bezdomnym” umowy użyczenia nieruchomości na czas nieokreślony.

     Później w wyniku prawomocnego sądowego wyroku skazującego Pana burmistrza Edmunda Wojnę, a co za tym poszło wyborami przedterminowymi, objęłam urząd burmistrza Stąporkowa.

     I pewnie to będzie niemałym zaskoczeniem dla niektórych, ale po tym jak mój poprzednik nie przedłużył umowy użyczenia dla Stowarzyszenia Monar w Stąporkowie, to właśnie ja - „bezduszna Łukomska”, podpisałam kolejną, czasową umowę.

    A czy Pan burmistrz Wojna zapomniał o sytuacji, gdy mając kupca na przedmiotową działkę chciał przenieść „bezdomnych” z ośrodka w Stąporkowie do Pardołowa? Doszło wtedy do pikiety mieszkańców z tej wsi. Ostatecznie burmistrz z tego planu zrezygnował. Ale to rozumiem było ludzkie przeniesienie bezdomnych? Bo za tą decyzją stał Pan Edmund Wojna. Natomiast sugerowana przeze mnie zmiana miejsca zamieszkania, która miałaby nastąpić teraz jest nieludzka? A dlaczego? Ano dlatego, że za ta propozycją zmiany miejsca zamieszkania stoi nieludzka Łukomska.

         Ciekawie wypowiedział się również pan burmistrz Edmund Wojna na antenie Radia Kielce w przedmiocie mieszkań socjalnych. Na pytanie, co zrobił by zadbać o mieszkania socjalne dla mieszkańców swojej gminy padła dość interesująca odpowiedź. - Nakazałem sołtysom sporządzić listę budynków, które nadawałyby się do ewentualnego przystosowania na mieszkania socjalne. Przyznam, że to dość sporo jak na 7 lat urzędowania na stanowisku burmistrza. Rozumiem, że tą listę do dzisiaj trzyma Pan głęboko w szufladzie i czeka na odpowiedni moment żeby ją wykorzystać? Bo mieszkania socjalne to realny problem. Ludzie z wyrokami eksmisyjnymi nie mają tyle szczęścia co bezdomni. Ich nie ma gdzie przenieść. To kolejny problem zamiatany pod dywan w tym kraju.

     Pan Robert Dziubiński, Radny Rady Miejskiej w Stąporkowie. Drugi z bohaterów reportażu Telewizji Trwam.

      Pan Radny, który publicznie przyznaje się do zatrudniania bezdomnych. Oświadcza także, że dostarcza pieczywo dla przedmiotowego ośrodka. I to dobrze, że bezdomni mają pracę dzięki Panu radnemu. Mam również nadzieję, że są należycie wynagradzani. Cieszę się, że pan radny dostarcza pieczywo, z piekarni, której jest właścicielem, do ośrodka dla bezdomnych. Mam nadzieję, że to również gest dobrego serca i Pan Radny nie pobiera z tego tytułu jakichkolwiek środków finansowych?

    Myślę, że Pan Radny udzieli odpowiedzi na te pytania na najbliższej sesji Rady Miejskiej, bo mnie te pytania osobiście nurtują i taką odpowiedź będę chciała uzyskać?

     Radni Rady Miejskiej w Stąporkowie Pan Edward Mazur i Pan Dariusz Młodawski. Kolejni z bohaterów reportażu Telewizji Ojca Rydzyka.

    Dla mnie pan Edward Mazur to przez 29 lat „wujek”. Osoba, u której się bawiłam na podwórku. „Spędziłam” część swojego dzieciństwa. Nasze relacje popsuły się po tym jak objęłam stanowisko burmistrza. I gdy Pan Edward Mazur został Radnym to jednym z pierwszych kroków jakie podjął było, wspólnie z Panem Radnym Dariuszem Młodawskim… złożenie do Prokuratury zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przeze mnie jako burmistrza. Zawiadomienie dotyczyło przyznania mieszkania dla… bezdomnegoDla osoby, która jest przewlekle chora.

    Użyczany lokal nie nadawał się do zamieszkania bez generalnego remontu. Poprzedni burmistrz, Pan Edmund Wojna, próbował to mieszkanie sprzedać. Bezskutecznie. Z prostej przyczyny. To była niemal ruina. I przedmiotowe mieszkanie zostało użyczone przez Gminę na okres jednego roku, gdzie wynajmujący, ciężko chory człowiek „włożył” ponad 10 tys. zł. środków własnych po to by lokal nadawał się do zamieszkania.

    Pan Radny Mazur wspólnie ze swoim kolegą postanowili donieść na mnie w przedmiocie tej sprawy do Prokuratury. Zauważyli bowiem, że człowiek, któremu użyczony został lokal prowadzi… małą kwiaciarnię. A taka kwiaciarnia to był nielada biznes zdaniem Pana Radnego Mazura i Radnego Młodawskiego. Jakim prawem „biznesmen” otrzymał lokal komunalny? A to, że ten, który przedmiotowy lokal otrzymał „miał czelność” popierać mnie w wyborach na burmistrza (tak jak pozostałych 4 200 mieszkańców gminy), to już był dla Panów Radnego Mazura i Radnego Młodawskiego fakt, obok którego nie potrafili przejść obojętnie.

       A to nikt inny jak Pan Radny Dariusz Młodawski uczył mnie, jeszcze kilkanaście lat temu, na Wiedzy o Społeczeństwie, czym jest demokracja. To Pan nauczyciel Młodawski tłumaczył mi, wtedy uczennicy Liceum w Staporkowie, na czym polega szacunek do wyborów społeczeństwa.

    Dzisiaj odnoszę wrażenie, że Panu Radnemu dość trudno pogodzić się z faktem, że to Jego uczennica zajmuje stanowisko burmistrza. Panie Radny taki był demokratyczny wybór mieszkańców Gminy, którą ja i Pan zamieszkujemy. To na tym właśnie Panie Radny Młodawski polega demokracja by z tym wyborem potrafić się pogodzić w imię szacunku do tych, którzy tak zdecydowali.

      Zapytajcie jeszcze Państwo pana Radnego Młodawskiego w ilu rozprawach sądowych uczestniczył gdzie pozwanym był Urząd Miejski w Stąporkowie? I zapewniam, że tam również pan radny Młodawski miał zawsze jedyne słuszne zdanie na mój temat.

       Prokuratura umorzyła zawiadomienie i uznała je za bezzasadne. Później w wyniku wyroku niezawisły sąd nakazał przyznać mieszkanie socjalne dla tego pana.

     To rozumiem była ludzka postawa Panów Radnych Mazura i Młodawskiego, którzy jako kolejni własną piersią bronili bezdomnych przed kamerą Telewizji Trwam, na chwilę zapominając o tym jak zachowali się kilkanaście miesięcy wcześniej?

       Ja potrafiłam wybaczyć Panu Radnemu Mazurowi, „wujkowi”. Trudniej to przychodzi mojej mamie. Nie potrafi pogodzić się z tym, że człowiek, z którym się przyjaźniła potrafił bezzasadnie donieść na Jej córkę do Prokuratury. „Wujku”, czemu winna Ci była moja matka?

     Bo ja wujku poradzę sobie z Tobą. Z ludźmi bezpieki dałam radę. Z totalną opozycją, gdy w wyniku wyborów przedterminowych, w roku 2009 objęłam urząd burmistrza też sobie poradziłam. Miałam wtedy przeciwko sobie niemal całą radę. Do dnia dzisiejszego przeszłam przez dziesiątki rozpraw sądowych. „Zaliczyłam” postępowania prokuratorskie, kontrole różnych instytucji.

     Dziś niektórzy pewnie są zdziwieni, że nie udało im się złamać młodej, 30letniej dziewczyny. I nie uda się wujku. Z Tobą również dam sobie radę. Ale łzy mojej matki wywołane Twoim bezzasadnym donosem na zawsze pozostaną w mojej pamięci.

     Nie dziwi mnie również, krytyka kolejnego, piątego bohatera reportażu Telewizji Trwam. W najbliższym czasie udostępnię Państwu, jako informację publiczną, dane ile można zarobić na dostarczaniu zupek czy innej żywności dla osób biednych w gminie. I proszę mi wierzyć, że to nie chodzi tutaj o drobne złotówki. W ciągu kilku lat to setki tysięcy złotych.

     Tak Drodzy Państwo. Kilkaset tysięcy złotych. I dlatego kolejnemu obrońcy „krzywdzonych” bezdomnych również nie dziwię się żywionej do mnie antypatii. Ja również na miejscu tego pana miałabym żal do bezdusznej Łukomskiej, bowiem ponad rok wcześniej Dom Kultury wypowiedział temu Panu umowę użyczenia kawiarni. Ten Pan przestał również realizować zamówienia na posiłki dla ludzi biednych.

    I taka osoba mówi na antenie Telewizji Trwam, że wszystkie decyzje jakie podejmuję są nietrafne? No zdziwiona byłabym jakby ten Pan przedstawiał moje decyzje jako właściwe.

     Kolejny, szósty bohater reportażu Telewizji Trwam. Pan prezes stowarzyszenia, którego przede wszystkim chciałabym się zapytać czy z formalnego punktu widzenia jego stowarzyszenie w ogóle istnieje? Ilu liczy członków? I czy poza ciągłym upokarzaniem burmistrza i urzędników jeszcze czymś w swojej działalności się zajmuje? Chociaż krytyką tą również zdziwiona nie jestem.

     Pan prezes około roku temu zgłosił się do mnie z prośbą o zatrudnienie. Nie było takiej możliwości z dwóch podstawowych przyczyn. Po pierwsze - brak etatów. Po drugie - brak wyższego wykształcenia u pana prezesa.

     Od tamtej pory pan prezes przeszedł do jedynie słusznego zadania – ciągłej krytyki mojej osoby. Ale również i pan prezes, tak jak pozostali bohaterowie reportażu Telewizji Trwam, ma ku temu osobiste podstawy, o których podniosłam wyżej. Jest jeszcze inna ważna kwestia w przypadku tej osoby. Jednak na chwilę obecną nie będę jej podawać do publicznej wiadomości.

     Bohater numer siedem reportażu Telewizji Trwam. Były radny. Człowiek, który poinformował na spotkaniu otwartym, z udziałem redaktora ITV Końskie, w obecności Radnych Rady Miejskiej, i innych uczestników spotkania, że zatrudnia bezdomnych. Również wypada się z tego powodu cieszyć. I tak jak w przypadku pana radnego Roberta Dziubińskiego, tak i w tym przypadku, mam nadzieję, że bezdomni są należycie wynagradzani. Niewątpliwie szczytnym jest taki gest pana przedsiębiorcy.

    Powyżej zarysowałam głównych bohaterów reportażu Telewizji Trwam. Ale nie tylko Telewizji Trwam. Wypowiedzi niektórych z tych osób cytowała również Telewizja Polska, prasa czy Radio Kielce.

     Dzisiaj chciałabym jedynie zapytać o wiarygodność tych osób w przedmiocie wypowiadania się na temat bezdomnych z ośrodka Monar w Stąporkowie? Czy można o tych osobach mówić, jako o bezstronnych obserwatorach, którzy tak niezależnie bronią bezdomnych? To pytanie pozostawiam otwartym.

     To kilka osób, które krytykują mnie za wszystko. Bo w mojej opinii mają ku temu jasne podstawy. Zwyczajnie jestem dla tych ludzi niewygodna. W czymś im przeszkadzam. Tyle, że ja już w poprzedniej kadencji obejmowałam urząd z hasłem „Stop układom”. I czy się to komuś podoba, czy nie, tego się będę trzymała.

     Przyznam uczciwie, że bardzo długo czekałam z ujawnianiem tych informacji. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że nigdy nie podejmuje nieprzemyślanych, emocjonalnych decyzji. Wbrew temu co mówi, właśnie te kilka osób na mój temat, zawsze dwa razy zastanawiam się zanim coś zrobię. I często wolę zrobić jeden krok do tyłu, po to by później postawić dwa z przodu. Odnoszę wrażenie, że tak jest również w przypadku problemu zmiany ośrodka dla bezdomnych ze Stąporkowa. 

       Poziom prezentowanej hipokryzji zmusza mnie jednak do tego by napisać prawdę.

     Dzisiaj gmina Stąporków na dofinansowanie bezdomnego z terenu gminy płaci 550 złmiesięczny koszt utrzymania psa w schronisku to 450 zł, a matka dostaje 100 zł. zasiłku na piątkę dzieci z pomocy społecznej. Coś tutaj jest chyba nie tak? Komuś priorytety się kompletnie pomyliły. To są realia dzisiejszej Polski.

     Co najistotniejsze w tej sprawie. Nikt nawet nie pomyślał o tym, żeby bezdomnych „gdziekolwiek wyrzucać”. W planach było przeniesienie bezdomnych do ośrodka w gminie Daleszyce. Przeniesienie do remontowanego budynku oddalonego niecałe 20 km od Kielc. Osobiście jeździłam do Daleszyc. Rozmawiałam z burmistrzem Panem Wojciechem Furmankiem.

       Naprawdę to taki dramat, że dla bezdomnych z całej Polski miała się zmienić lokalizacja nowego ośrodka, oddalonego od Stąporkowa o około 60 km? Żyjemy w kraju gdzie realnych problemów brakuje?

     Byłam żywo zainteresowana zadaniem, do którego nie zostałam powołana. Zresztą pan kierownik ośrodka dla bezdomnych w Stąporkowie doskonale znał stan prawny całości sytuacji. Gdy wygasła blisko rok temu umowa podpisałam kolejną. W tym czasie miała być znaleziona inna lokalizacja dla ośrodka. I o tym rozmawiałam z kierownikiem ośrodka dla bezdomnych. Wtedy nie było jakichkolwiek sprzeciwów. Lokalizacja na nowy ośrodek została sprecyzowana. Po roku, gdy wszystko zostało już ustalone z samorządem Daleszyc, „dograne” kwestie umowne, czy wreszcie remont nowego budynku był w trakcie realizacji, „wybucha afera z bezduszną Łukomską”, która wyrzuca bezdomnych.

       Pewnie gdyby nie ta cała nagonka bezdomni mieszkaliby w innym ośrodku, w którym wiedliby szczęśliwe życie i nie byłoby problemu. Ja z kolei miałabym możliwość realizować to co obiecałam dla moich mieszkańców kandydując na urząd burmistrza w ostatnich wyborach.

     Dzisiaj dzieciom szkoły się zamyka, likwiduje posterunki policji, zamyka sądy, od 7 lat zamraża się środki finansowe na prokuratury, nie ma pieniędzy na leczenie dzieci w szpitalach, mieszkańcom tego kraju każe się pracować do 67 roku życia, w dziurawych drogach wkopuje się fotoradary. I na nic nie ma pieniędzy. No prawie na nic. W tych wszystkich cięciach znalazły się bowiem pieniądze na... premie dla urzędników obecnego rządu. 41 milionów złotych. Budżet mojej gminy? 40 milionów złotych. I ja tymi 40 milionami muszę przez rok dbać o byt blisko 20 tysięcy mieszkańców gminy Staporków. Zapewnić im pomoc społeczną, dzieciom oświatę, realizować inwestycje czy inne zadania. A tutaj... Ot proszę. 41 milionów na premie. Taki drobny gest.

     To są realne problemy dla Łukomskiej, jako obywatela tego kraju. Nie przenosiny bezdomnych z jednego ośrodka do drugiego. Ktoś jednak wywołał iluzoryczny problem. A dlaczego temat wywołał myślę, że te wyjaśnienia, które dziś Państwu składam na temat osób, które najgłośniej w tym sporze krzyczały, zmieniają troszkę Państwa podejście do problemu.

     Dla mnie prawdziwym dramatem jest to, że lek na stwardnienie rozsiane, który kosztował do tej pory 3,27 zł. dzięki „dobroduszności” rządzących będzie kosztował 647 złotych. To faktyczny problem dla samotnej matki, która ma 600 zł. ciężko wypracowanej emerytury. Ona będzie musiała się zastanawiać każdego miesiąca skąd pożyczyć brakujące pieniądze na lek, który utrzyma przy życiu jej dziecko. To jest prawdziwa katorga, na jaką skazuje się rodziców tych dzieci. I o tym jakoś informacji w TVP nie byłam w stanie dostrzec.

      Przypomnę, że to rząd odpowiedzialny jest za problem bezdomności w Polsce. To szczebel centralny (rządowy) realizuje program przeciwdziałania tej bezdomności. A gmina Stąporków była „wyjątkowa” w tym zakresie. Bowiem mieć należy na uwadze, że z trzech ośrodków Monaru w województwie świętokrzyskim, dwa z nich znajdowały się na terenie gminy Stąporków. Jakie wsparcie z tego tytułu otrzymał nasz samorząd? Odpowiadam: żadne.

       I ja tak jak wielu różnych rządzących mogłabym się uśmiechać, poklepywać po ramieniu, nadawać honorowe obywatelstwa i udawać, że wszystko jest ok. Nie. Nie jest. Bo żyjemy w kraju gdzie większość ludzi zastanawia się jak przeżyć do pierwszego następnego miesiąca. 

       Prywata, kolesiowstwo, nepotyzm. To w mojej opinii trzy główne gangreny, toczące polskie życie publiczne. I nie wolno się bać gdy te patologie dostrzegamy. Zawsze trzeba o tym głośno i dobitnie mówić.

       Na terenie gminy Stąporków są dwa, z trzech, ośrodków Monaru. Moim obowiązkiem było skierowanie w imieniu mieszkańców gminy, pytania do rządzących tym krajem: co z tego tytułu będą mieli mieszkańcy Stąporkowa? Wiecie Państwo jaką odpowiedź usłyszałam? Nic nie będą mieli.  

     Jednocześnie chciałabym Państwa poinformować, że tak jak prosiło o to Stowarzyszenie Monar, przygotowałam uchwały w sprawie przedłużenia umowy użyczenia ośrodka dla bezdomnych w Stąporkowie prowadzonego przez Stowarzyszenie Monar na okres kolejnych pięciu lub dziesięciu lat.

     Tym samym zmuszona jestem do podjęcia analiz dotyczących problemów mieszkańców mojej gminy. Realnych problemów. Bo oni często marzą o sytuacji żeby ktoś przekazał im „dach nad głową”. Oni póki co nie mają gdzie pójść. Bezdomni mieli.

       Ale głęboko wierzę, że wspólnie z 10 Radnymi naszej Rady, jak i urzędnikami, damy radę wypracować nowe pomysły. Bo poza kilkoma osobami, których kompletnie czasami nie rozumiem w tej gminie jest wielu, naprawdę wielu wspaniałych ludzi. Jest zdecydowana większość Radnych i urzędnicy, którzy są poprostu życzliwymi, kreatywnymi i pracowitymi ludźmi. I wspólnymi siłami damy radę. 

       Trudno bowiem jest mi zrozumieć osobę, która stając przed kamerą mówi o tym jakie to super tereny inwestycyjne sa obok w jednej z gmin. Komuś chyba na chwilę zapomniało się mieszkańcy, której gminy stawiali krzyżyk na karcie wyborczej gdy powierzali mu swoje zaufanie w wyborach.

    Te Święta upłynęły dla mnie na pracy. Rozmyślaniu o bezdomnych i analizie tego jak rozwiązać problem bezdomnych z terenu całej Polski, którzy są podopiecznymi Monaru w Stąporkowie. Z drugiej strony analizuję realny problem. Jak zadbać o przyszłość mieszkańców mojej gminy. 

       W drugim dniu Świąt Bożego Narodzenia, odwiedziłam ośrodek dla bezdomnych w Stąporkowie. Podpopieczni tego ośrodka to ludzie, którzy niejednokrotnie mogą być dla nas wzorem. Wzorem na to, jak po bolesnym upadku podnieść się i dalej, mimo niezwykłego trudu, iść przez życie do przodu. Chciałam przekazać informację, że w najbliższym czasie przygotuję uchwałę o przedłużeniu umowy użyczenia na okres 5 lat. Tak jak chciało tego Stowarzyszenie Monar.

       Jednak w mojej opinii, co nadal podtrzymuję, nie stałaby się komukolwiek krzywda z tego powodu, że zmienia miejsce zamieszkania. Pewnie nie jest to najmilsze doświadczenie. Z tego zdaję sobie sprawę. Ale życie, a szczególnie to publiczne, to sztuka kompromisu. Podejmując rozwiązania trzeba szukać tych rozwiązań na optymalnych płaszczyznach. I takie rozwiązanie moim zdaniem zostało odnalezione.

     Zanim w ogóle o czymkolwiek zaczęłam myśleć to zabezpieczony został byt dla bezdomnych z ośrodka MONAR. Gdy zagwarantowany został dla podopiecznych stowarzyszenia lokal w Daleszycach przystapiłam do realizacji swoich zamierzeń. To po raz kolejny pragnę powtórzyć.

     Mam nadzieję, że teraz Telewizja Polska będzie potrafiła pojechać do ośrodka Monaru w Stąporkowie i zapyta ile osób dobrej woli odezwało sie po tych kilku odcinkach Państwa "serialu" w TVP i realnie zaczęło pomagać Jego podopiecznym. Ja tą odpowiedź uzyskałam gdy w drugim dniu Świąt zadałam to pytanie. - Nikt się nie odezwał. 

   Żeby rozmawiać z inwestorem to trzeba mieć coś do zaoferowania. Nikt nie postawi czegokolwiek w chmurach. No chyba, że technika niedługo tak mocno pójdzie do przodu. Żeby cos robić tez trzeba mieć pieniądze. Żeby mieć pieniądze to często trzeba sprzedać jeden produkt po to żeby kupić drugi produkt. I tak było w przypadku przedmiotowej działki. Były pomysły. Zostały wspomnienia. Tyle.

 

Z poważaniem

Dorota Łukomska

Burmistrz Stąporkowa

Podziel się
oceń
167
147


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

niedziela, 23 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  54 242  

WIRTUALNY SPACER PO GMINIE STĄPORKÓW

KALENDARZ

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      
http://www.wirtualnastrefa.pl/?mod=82&cPath=73_7389&t=iP

O MNIE

Najmłodszy burmistrz w Polsce.
Jestem mieszkanką Stąporkowa. Tutaj ukończyłam Szkołę Podstawową nr 1 i Liceum Zawodowe w ZSP im. Stanisława Staszica.
Obecnie jestem na ostatnim roku studiów doktoranckich na SGGW w Warszawie. Jestem autorką ponad 30 publikacji. W 2006r. ukończyłam kierunek: Ekonomia w zakresie kierowania procesami społecznymi na Politechnice Radomskiej. Dwa lata wcześniej obroniłam dyplom na Akademii Świętokrzyskiej na kierunku: Ekonomia - marketing, agrobiznes i zarządzanie w gospodarce żywnościowej. W 2000 roku uzyskałam dyplom pracownika administracyjno - biurowego.
W latach 2006 - 2009 pełniłam mandat radnej Rady Miejskiej w Stąporkowie. Dzięki Państwa zaufaniu i poparciu od 25 października 2009r. mam zaszczyt sprawować funkcję burmistrza Stąporkowa.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Statystyki

Odwiedziny: 54242
Wpisy
  • liczba: 99
  • komentarze: 1310
Galerie
  • liczba zdjęć: 58
Bloog istnieje od: 2533 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to